MOTTO

"Powiadają przecie:
nie dla bryndzy bryndza
nie dla wełny wełna
ani pieniądz nie dla pieniądza".
(St. Wincenz "Na wysokiej połoninie")

Łączna liczba wyświetleń

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kosów Huculski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kosów Huculski. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 27 sierpnia 2012

Co wspólnego ma przyrodolecznictwo z harcerstwem?

Zarzewie harcerstwa datuje się na czasy, kiedy Polski nie było na mapach Europy. Czasy zaborów. Czasy Galicji. Czasy, kiedy Polska zapisana w sercach Polaków bogata była w Kresy i "granica" sięgała hen, po Podole znajdujące się dzisiaj na Ukrainie.
Idea skautingu, wiadomo, zrodziła się w głowie angielskiego generała Roberta Baden-Powella u schyłku XIX w. Szybko rozprzestrzeniła się na na cały europejski kontynent, a nawet do Ameryki. Lotem błyskawicy dotarła na ziemie polskie. Dokładnie do Małopolski Wschodniej. Jak wiadomo, z organizacji wychowującej brytyjskich chłopców, ewaluowała dla potrzeb odzyskania przez Polskę niepodległości. Aż do tego czasu, tj. do dni spędzonych na Ukrainie myślałam, że pierwszy zastęp skautowy powstał we Lwowie. Tak nas uczono historii harcerstwa.
Tymczasem w Kosowie Huculskim dr Apolinary Tarnawski, lekarz owładnięty ideą przyrodolecznictwa zbudował sanatorium i alternatywną dla Zakopanego stolicę górską. Teren Huculszczyzny bogaty jest w wody mineralne o zgoła innym składzie niż te z Małopolski Zachodniej (posłużę się ówczesną terminologią geograficzną, wiadomo, że chodzi o współczesny powiat nowosądecki, gorlicki, szczawnicki itp.). Wody tamtejsze zawierają wielkie ilości solanki. Przez długie lata minionych wieków tamtejszy lud żył z oddzielania soli od wody. Tak pozyskaną sól sprzedawano na huculskim jarmarku, następnie dalej wędrowała w świat.
Dla potrzeb prywatnego zakładu przyrodoleczniczego dr Tarnawski zbudował potężne warzelnie soli a przy nich całą strukturę sanatoryjną. Kosów stał się nie tylko stolicą górską Karpat Wschodnich. Zjeżdżała się tam elita życia kulturalnego nieistniejącej na mapach, za to kwitnącej w sercach Polaków Polski. To byli pozytywiści z krwi i kości. Tak samo jak pozytywistą był sam doktor Tarnawski.
Zdarzyło się, że w pięknych stylowych budynkach zakładu dr. Tarnawskiego przebywali bracia Lutosławscy - Kazimierz i Witold, oraz dzielna dziewczynka - Olga Drahonowska. Oni to założyli pierwszy zastęp skautów, dając tym samym początek Związkowi Harcerstwa Polskiego (z taką nazwą musiał poczekać do odzyskania niepodległości w 1918 r.). Andrzej Małkowski i Lwów to nieco późniejsze dzieje. Pewnie liczone na tygodnie, może krótkie miesiące, jednak historia harcerstwa i Polski jakoś zapomniała o Huculszczyźnie, opłakując zaledwie Lwów, Stanisławów itp.
Sam dr Apolinary Tarnawski był aktywnym działaczem kosowskiego Sokoła - Towarzystwa Gimnastycznego, z szeregów którego w ogóle wyłonili się pierwsi skautmistrze i skauci polscy. Ks. Kazimierz Lutosławski, bo jeden z braci był księdzem, jest przecież autorem Krzyża Harcerskiego.

Byłam, wszyscy byliśmy w niegdysiejszym Zakładzie Przyrodoleczniczym dr. Apolinarego Tarnawskiego w Kosowie Huculskim. Znajduje się tam kilka autentycznych budynków zbudowanych na przełomie wieków - XIX i XX. Sasza opowiedział anegdotę, że co się doktorowi urodziła córka - stawiał nowy budynek. Wikipedia mówi tylko o jednej córce (i jednym synu)...  W tym wypadku bardziej wierzę Saszy niż Wikipedii, ale to przecież nie jest w tej chwili takie ważne.
Najważniejsze jest wrażenie jakie miałam w sobie - w każdej cząstce siebie samej, z której składam się jako człowiek, harcerka, matka harcerzy, instruktorka harcerska itd. - kiedy spacerowałam po parku Zakładu Przyrodoleczniczego dr. Tarnawskiego.
Podobne wrażenie wielokrotnie gościło we mnie na ukraińskiej ziemi, to jednak było szczególne. Może dlatego, że klamrą zamknęło nasze wędrowanie? A może bardziej dlatego, że uświadomiłam sobie, iż do mnie należy powiedzieć harcerzom i harcerkom, a także instruktorom, że początek harcerstwa do Kosów Huculski, a nie Lwów, jak zwykło się mniemać?
Być może historycy mają jednak rację. Znów Wikipedia podaje, że był to jeden z pierwszych zastępów na ziemiach polskich...

Pierwszy, czy drugi? Jakie to ma znaczenie dzisiaj? Kiedy grób Apolinarego Tarnawskiego kruszeje na polskim cmentarzu w Kosowie Huculskim? A on tak kochał Karpaty Wschodnie!

Do dziś w Zakładzie dr. Tarnawskiego mieści się sanatorium.

Tablica pamiątkowa w Zakładzie Przyrodoleczniczym dr. Tarnawskiego

Tablica pamiątkowa w Zakładzie Przyrodoleczniczym dr. Tarnawskiego .

Budynek w Zakładzie Przyrodoleczniczym
dr. Apolinarego Tarnawskiego.

Budynek w Zakładzie Przyrodoleczniczym
dr. Apolinarego Tarnawskiego.


Skautmistrz Sasza przy jednym z budynków
Zakładu Przyrodoleczniczego dr. Tarnawskiego
(to drzewo ponad 100-letnie!)

Huculsko - pokuckie pisanki, ceramika i inne dzieła

Pisanka w Karpatach Wschodnich na Pokuciu i Huculszczyźnie jest całoroczną ozdobą domu. O każdej porze roku można ją kupić na każdym straganie z pamiątkami, w sklepie z wyrobami regionalnymi i oczywiście bezpośrednio u ich twórców. Taka pisanka zrobiona jest z wydmuszki jaja kurzego, więc należy obchodzić się z nią jeszcze delikatniej niż z jajkiem. O ileż jest cenniejsza od zwykłego jajka! Inni mówią o mnie, że mam nieograniczoną wyobraźnię. Jednak w tym momencie moja wyobraźnia ma wyraźne granice, ponieważ nie jestem w stanie ogarnąć ogromu pracy, precyzji, cierpliwości i pokory jaką musi dysponować człowiek robiący takie cudeńka jak ukraińskie pisanki. I tu się dziwię.
Każdy turysta powinien wrócić z Huculszczyzny z pisanką.
Na dowód tego, jak ważna jest pisanka w twórczości ludowej, w Kołomyi powstało Muzeum Pisanki. Zbiorów muzeum nie oglądaliśmy, dość, że staliśmy przed muzeum i podziwialiśmy bodaj największą na świecie pisankę, liczącą sobie ponoć kilkanaście metrów. Charakterystyczne dla największej na świecie pisanki jest to, że jej wzór jest co jakiś czas zmieniany. Mieliśmy okazję zobaczyć pisankę w barwach żółci, pomarańczu i rudego. Może to już przygotowanie do jesieni, której rozpoczęcie mieli wierchiwinianie świętować już w połowie sierpnia?
Dom, w którym mieszkaliśmy, pensjonat "Panske", urządzony jest na ludowo. Z wielką delikatnością i olbrzymim smakiem właściciele pensjonatu udostępnili w cenie noclegów małą galerię sztuki ludowej. Przyjemnie było mieszkać w takim otoczeniu, które na każdym kroku świadczyło o przynależności do kultury huculskiej. Oprócz innych wyrobów rękodzieła ludowego, pisanki miały tam również swoje miejsce.
Byliśmy też w domu rzeźbiarza ludowego, który kolekcjonuje pisanki. Jego dom to swoista galeria sztuki rzeźbiarskiej. Nawet meble kuchenne są własnoręcznie przez niego rzeźbione. Z takiej kuchni żona - drużyna Hucuła - chyba nie wychodzi. Kolekcja pisanek u rzeźbiarza, zapewne z uwagi na brak miejsca do ekspozycji, znajduje się w pojemnikach na jajka takich, w jakich jajka są sprzedawane. Śmiesznie to wygląda - za oszkloną witryną mebli pokojowych stoi stos przepięknych pisanek huculskich przygotowanych jakby hurtem na sprzedaż. Jednak, aby nie było wątpliwości, pisanki te nie są na sprzedaż. To prywatne zbiory kolekcjonerskie gospodarza. Kupić u rzeźbiarza można i należy najwyższej jakości pamiątki drewniane - dzieło jego rąk i wrażliwości twórczej.
Każdy turysta powinien wyjechać z ukraińskich Karpat zaopatrzony w haftowaną koszulę, ręcznik, makatkę lub obrus huculski. Jest wprost niewyobrażalne, aby nie zakupić takiej rzeczy. Krajki i pasy, bieżniki, narzuty, zasłony, maty ścienne itp. wyroby tkane ręcznie to nie lada gratka. Dla prawdziwych smakoszy. I dla naprawdę bogatych.
Kolejnym sztandarowym wyrobem Huculszczyzny jest ceramika gliniana. Odwiedziliśmy zakład o strukturach spółdzielni zajmujący się działalnością rękodzielniczą, m.in. wytwarzaniem ceramiki glinianej. Cały proces od rozgrzania, rozmiękczenia gliny, przez formowanie, wytłaczanie, wypalanie w olbrzymim piecu ceramicznym, malowanie, aż po lakierowanie, wystawianie na pokaz i w końcu sprzedaż odbywa się w jednym miejscu. W różnych pomieszczeniach znajdują się odpowiednie stanowiska pracy i nie jest to bynajmniej manufaktura. Każdy przedmiot jest wykonany od początku do końca przez jedną osobę. Na spodzie, na denku, odwrocie znajduje się nazwisko wytwórcy (przeważnie pani) i po sprzedaniu małego dzieła sztuki ludowej pieniądze trafiają do niego. Ceramika wytwarzana jest wg ściśle określonego wzoru kolorystycznego. Nie znajdzie się na Huculszczyźnie innych wyrobów ceramicznych niż w kolorach: zielonym, żółtym i brązowym na białym tle. Kolory mają swoje uzasadnienie i związane są ściśle z przyrodą. Zielony kolor to trawa i drzewa, brązowy - ziemia, żółty - słońce a białe tło odzwierciedla wolną duszę Hucuła.
Panie wytwarzające przedmioty ceramiczne robią różne różności. Od bibelotów i dzwonków glinianych, przez wazy, misy i miski, dzbanki, talerze ozdobne i praktyczne, cukierniczki, solniczki, olbrzymie wazony na kwiaty itp. po kafle do pieca. Te ostatnie są imponujące. Widzieliśmy w starych grażdach, które dzisiaj są muzeami, piece zrobione z takich kafli. Coś pięknego! Każdy kafel jest inny, nie ma dwóch takich samych. Sasza opowiadał, że w dawnych czasach na przypiecku w kuchni sadzano dzieci zimą, by nie zmarzły. Taki maluch miał zajęcie na pół dnia, albo dłużej, gdyż oglądając obrazy na kaflach tworzył i opowiadał historie. Za każdym razem inną, albo wcześniejszą rozbudowywał. Nic dziwnego, że kwitło gawędziarstwo ludowe. Ciekawam, czy Kumłyk również był sadzany na przypiecku :)?
No przecież nie można wyjechać z Huculszczyzny bez wyrobu ceramicznego kupionego na pamiątkę dla siebie lub dla bliskich!

:)

Muzeum pisanki w Kołomyi


Kołomyjska pisanka


Pisanki huculskie (kolekcja w domu rzeźbiarza)


Kolekcja pisanek w domu rzeźbiarza
Pisanki w "naszym" domku.

Wieko olbrzymiej skrzyni drewnianej - wyrób ręczny ludowy

Krzyże prawosławne drewniane
(u rzeźbiarza)

Talerze drewniane (u rzeźbiarza)

Meble kuchenne w domu rzeźbiarza (własnoręcznie rzeźbione)

Koło garncarskie

Proces wyroby ceramiki glinianej (Kosów Huculski)

Proces wyroby ceramiki glinianej (Kosów Huculski)

Piec do wypalania gliny

Proces wyroby ceramiki glinianej (Kosów Huculski)

Proces wyroby ceramiki glinianej (Kosów Huculski).
Narożniki kafli.

Proces wyroby ceramiki glinianej (Kosów Huculski).
Kafle piecowe.

Proces wyroby ceramiki glinianej (Kosów Huculski)

Gotowe wyroby ceramiczne.
Wzory kafli ceramicznych.
Salon w naszym pensjonacie (Panske).
Na werandzie w naszym pensjonacie (Panske).